facebook

Wpisy z kategorii ‘Pamiętnik Malkontenta’

Karaluchy pod poduchy

Mieszkałem w Australii ponad 5 lat, niejedno już widziałem. Co nie zmienia faktu, że to piękne miejsce potrafi zaskoczyć. Akcja tej opowieści toczy się w 4 gwiazdkowym hotelu zlokalizowanym w  North Sydney. Godzina 23, temperatura około 24 st – końcówka stycznia. Na ścianie pojawia się karaluch Australijski, który pomimo swojskiej nazwy nie zamieszkuje jedynie Australii […]

Porady dla podróżników

Podróżowanie po Australii – wiadomo, jak ktoś lubi – jest bardzo przyjemne. I wiadomo, jako kraj wysoko rozwinięty i wielki powierzchniowo – można wybierać w całej masie środków transportu. Z wyjątkiem (chyba): ryksz, autobusów sypialnych i autostopowania. Drogi są całkiem niezłe, chociaż pasy ruchu trochę węższe niż np w Polsce, kolej fajna i miejska i […]

Lodówka – część trzecia

Dygresja: W Polsce, jest tak, że jak coś chcesz załatwić, to zaczynasz gadkę w ten sposób, żeby załatwić sprawę jak najszybciej, dopiero później, jak się okazuje, że pacjent jest gotowy do opowiedzenia ci połowy życia, popełniasz ten samogwałt i uprawiasz gadkę o tym, jak drogo, czy jaki chiński szajs teraz produkują…

Lodówka – część druga

Bóg wymyślił reklamacje i ONI TEŻ JE TU MAJĄ. To jakby siódmy dzień stworzenia. Się popsuła – z racji przepięć i przesileń. Elektryka, jak już wspomniałam to osobny rozdział. Popsuła się zatem…

Lodówka – część pierwsza

Dygresja: Australia to kraj wielkich możliwości i jeszcze większych wyborów. Lodówkę można kupić w cenie żelazka lub odkurzacza. Zasadniczo sprzedawcy wszystko jedno co za ile sprzeda. Rynek jest. 

'