Ogólnie

Nowa platforma

Migracja na nową platformę

slav
Krótka informacja technicznia - zmigrowaliśmy bloga na nową platformę. Wordpress stanowił źródło ciągłych ataków i nic nie wnoszących aktualizacji więc postanowiliśmy, że czas na zmiany. Jeżeli czegoś brakuje, lub są niedziałające strony - proszę zostawić informację w komentarzu.

Najlepsza praca świata

slav
Ruszyła kolejna edycja „Najlepszej pracy świata” – jest to kampania promująca Australię na rynku światowym. W zeszłym roku, do wygrania była pozycja „opiekuna wyspy” znajdującej się na Wielkiej Rafie Koralowej. Pensja w granicach $100,000 za 6 m-cy pracy. Całkiem przyzwoicie. W tym roku do wygrania jest aż 6 różnych posad. Każda z nich za tą samą pensję $50,000 + $50,000 na koszty życia – po szczegóły zapraszam na stronę Australian Working Holiday .
Fauna Australii

Fauna Australii

slav

To z całą pewnością fascynujące. – Gatunki zwierząt, jakie można obserwować w Australii są absolutnie unikatowe i nie spotykane na żadnym innym kontynencie.

Niemniej uczciwie należy powiedzieć: „fascynująca grupa” zwierząt w Australii ma dwie podgrupy: „Podgrupę Uroczą” i „Podgrupę Uciążliwą” (delikatnie mówiąc).

I o ilę tą pierwszą – żeby zaobserwować poza ZOO, w naturalnym środowisku, trzeba się czasem nieźle nachodzić, tak ze spotkaniem tej drugiej nie ma żadnych problemów. Niestety.

Aborygeni rdzenni mieszkańcy

Aborygeni rdzenni mieszkańcy

slav

(z łac. _ab origine _– „od początku”, czyli „ci, którzy byli tu od początku”) – rdzenni mieszkańcy Australii.

Przybyli do Australii około 40-65 tys. lat temu, prawdopodobnie z południowo-wschodniej Azji, przez pomost wyspowy dzisiejszej  Indonezji  i wyspę  Nową Gwineę . Prowadzili koczowniczy tryb życia. Byli uzależnieni od otaczającego ich środowiska i bardzo z nim związani. Do ich podstawowych zajęć należały: łowiectwo i zbieractwo, a w rejonach nadbrzeżnych także rybołówstwo.

Historia

Historia

slav

Żeby zaznajomić się dokładnie z historią Australi, wartałoby odwiedzić najpierw Wikipedię , potem przeczytać parę książek, jak na przykład „Historię Australii” Wiesława Olszewskiego, czy „Australia. Historia kultury” Johna Rickarda, otworzyć ortodoksyjnie jakąś encyklopedię i przeczytać parę haseł. Bo wiadomo, że my tutaj, ani nie mamy pretensji do bycia profesjonalnymi historykami, ani nie mamy ochoty takimi się okazać.

I zdecydowanie daleko nam od obiektywizmu…