Wiza studencka

Najszybciej, najprościej i najtaniej do Australi jest się dostać wyrabiając wizę studencką. Jeśli wybierają się dwie osoby i pozostają w związku, mogą jechać na jednej wizie, z tym że jedna z osób będzie pozostawać na wizie studenckiej zależnej.

Sprawa z wizą sprawdza się w przypadku, kiedy nie jest się na przykład górnikiem, których rząd australijski bardzo chętnie sprowadza z całego świata, cierpiąc na chroniczny niedobór takich specjalistów u siebie w kraju.

Wiza studencka dotyczy wszystkich tych, którzy pragną do Australii przyjechać na dłużej niż na zwykłe wakacje. Zwiedzać w tym czasie i jednocześnie zarabiać na swoje utrzymanie.

Wizę można z reguły uzyskać na 2 lata i łatwo przedłużyć jej ważność już będąc w Australii. Procedura jest szybka i bardzo prosta. Można to zrobić nie wychodząc z domu- przez internet.

Oczywiście uzyskanie wizy- zarówno działając z Polski- przed wyjazdem , jak i już z Australii- będąc już w tym kraju wiąże się z kosztami, które zmieniają się w czasie, dlatego wolimy tu nie podawać żadnych konkretnych kwot.

W Polsce można znaleźć agencje, które profesjonalnie zajmują się uzyskiwaniem takich wiz dla swoich klientów- koszty są znowu- trochę wyższe, ale jest za to łatwiej i pewniej.

Wiza studencka łączy się ze znalezieniem i opłaceniem szkoły w Australii- nie znając rynku i nie wiedząc czego szukać- najłatwiej zlecić takie działanie fachowcom.

Obwarowania dla wizy studenckiej oczywiście są:

– trzeba do tej wybranej szkoły chodzić- więc należy wybrać jaknajmniej wymagającą :). Do szkoły, w przypadku wizy studenckiej dla dwóch osób, zobligowana jest chodzić tylko jedna osoba.

– jest ograniczenie czasu pracy w tygodniu – maxymalnie 20 godzin tygodniowo dla obydwu posiadaczy wizy.

– wymagania podatkowe są inne niż dla obywateli Australii (wkrótce powstanie artykuł na temat podatków w Australii- prosimy o cierpliwość i sprawdzanie naszego bloga raz na jakiś czas :)).

Szkoła nie jest straszna i zabiera naprawdę mało czasu- przy sensownym ustawieniu czasu- to 2-3 dni w tygodniu po 3-4 godziny. Można do niech chodzić „wieczorowo”- więc w zasadzie nie będzie kolidowała z żadnymi innymi zajęciami.

Wymagania- mówiąc szczerze- są niskie, i nawet jeśli nie mówimy płynnie po angielsku doskonale można się porozumieć.

Można również wybrać szkołę języka angielskiego- co dla uczących się angielskiego i pragnących podszlifować swoje umiętności- może być bardzo korzystne.

Jednak trzeba zwrócić uwagę na fakt, że szkoła językowa jest o wiele bardziej czasochłonna- trzeba chodzić 5 dni w tygodniu. Do koledżu- jak wspomniano wyżej: 2 dni przy odpowiednim ułożeniu planu.

 

'